"Psy Prewencji" ~~Norbert Grzegorz Kościesza
Posłuchaj dobrej rady i nigdy więcej nie płacz przez faceta. Miłość ma przynosić szczęście a nie łzy. Chyba że łzy szczęścia, ale po nich oczy nie puchną.
Wszystko przestaje być ważne, liczy się jedynie wspólny oddech, wspólne westchnienia i chęć dawania tego, co łączy, co sprawia przyjemność i tego, co natura ustaliła. On i ona w jednych objęciach zespoleni, połączeni. Zaszeptani wyznaniami i zmęczeni, spoceni z wysiłku, spełnieni, ale jakże szczęśliwi z ofiarowanej miłości, z przyjętych doznań. Wreszcie cisza w sercach, ale również cisza w sypialni i oddech staje się wyrównany, ale ręce dalej trzymają wpół kochanego partnera.
Szefowa proponuje jej wyjazd do Krakowa, Stefka się zgadza, z racji, że nie wszystko było takie jakie by chciał. Nasza bohaterka, również pracuje hotelu, który tak jak we wcześniejszych miastach był pełen niespodzianek (tych dobrych, jak i złych).
Bo ślub naprawdę jest kontraktem. Dla nas, mężczyzn, ważniejsza jest miłość, bliskość, seks, wspólne spędzanie czasu, wspólne wieczory, dzieci. Kontrakt pomaga w wielu sprawach, ale czasami zatraca wszystko.
Książka jest napisana lekkim piórem, przedstawiającą Stefkę w roli współczesnego Kopciuszka, która od lat młodości musiała ciężko pracować.
"Po szczeblach drabiny" ukazuję historię kobiety, która "wspina się po drabinie", gdzie każdy kolejny krok, który stawia jest odwzorowaniem lepszego życia - jego rozwoju, poznawania nowych osób. Niekoniecznie tych dobrych, bo w życiu naszej bohaterki było wiele osób, które podkładały jej kłodę pod nogi. A mimo to poznała mężczyznę. Ale czy okaże się być osobą, która powinna być na szycie tej książkowej drabiny?
Za egzemplarz dziękuję
Całe wieczory potrafił spędzać na dnie zbiornika. Siedział z rękoma nałożonymi na kolana i z otwartymi oczami. Widział jedynie ciemność, a otaczająca go zimna masa dzieliła się z nim swoim opanowaniem. W tej podwodnej medytacji najpiękniejsza była jednak cisza. Bezgłos, jakiego zaznał tam w ciemnościach, bezwzględne milczenie, dające mu upragniony spokój i kojące go. Słyszał jedynie bardzo powolne bicie swojego serca. Ciśnienie mu się nie naprzykrzało, wypuszczał powietrze malutkimi porcjami i nawet gdy miał już puste płuca, wytrzymywał na dnie jeszcze długo. Nie myślał o niczym – nie był ani smutny, ani szczęśliwy
– Jesteś złym człowiekiem, wiesz?
Zarządca przeciągnął dłonią po zaczesanych do tyłu włosach, wiedząc, że będzie to trudna rozmowa, być może najtrudniejsza, jaką przeprowadził kiedykolwiek z siewcą.
– Nie ma złych ludzi – zaczął powoli. – Podział na dobrych i złych jest dziecinny i nierealny. Spójrz na siebie, jesteś doskonałym przykładem. Byłeś uznawany za złego, a teraz ludzie mają cię za dobrego. W rzeczywistości jednak nie jesteś ani taki, ani taki. Nie ma złych ludzi – są nieudacznicy i ci, którzy mają siłę, by zmienić coś w otaczającym ich świecie. I nie oszukujmy się, żaden z nas nie jest nieudacznikiem.
Strach był dla niego zbyt ludzki, by mógł mu się poddać. Tylko słabi ludzie boją się czegoś, co już minęło, a czego nie można już zmienić. Po co bać się przeszłości, to irracjonalne. Tym bardziej, gdy jest się władcą.

Skąd się wzięła filozofia równowagi? To właściwie opowieść o historii stworzenia. Wierzymy w to, że kiedyś wszyscy ludzie żyli w równowadze. Stanowili pełnię, byli silni i szczęśliwi. Ale o tego świata wkradł się chaos.Sprawił on, że każdy człowiek został podzielony na dwie idealne połówki - męską i kobiecą, aktywną i pasywną, plus i minus. I one się pogubiły. Od tamtej pory nikt nie jest w stanie zaznać szczęścia i równowagi, dopóki nie odnajdzie swojego lustra - swojej drugiej połówki - swojej bratniej duszy. Kiedy jesteśmy razem, stajemy się jednym - i bytem i nicością, stajemy się silni i możemy tworzyć niesamowite rzeczy. Jesteśmy w równowadze.
Dziewczyny z Sagessii nie mają zbyt wielkiego wyboru w życiu – stwierdziła Aline. – Do wywiadu idą tylko z jednego powodu: chcą uciec. Albo są z tak zwanej dobrej rodziny i uciekają przed ustalonym porządkiem rzeczy, albo z bardzo biednej i uciekają przed patologią i rodzeniem dzieciaków co rok.
- O bogini! Baba nas pokonała. I to nie żadna Helga, tylko takie chuchro. Będą o tym pisać w kronikach Cesarstwa.
![]() |
Siła miłości nie ma znaku plus czy minus. Jest wartością bezwzględną. Jeżeli kogoś kochasz, to w równym stopniu nienawidzisz człowieka, który próbuje ci tę miłość odebrać. Lustrzanym odbiciem miłości jest zawsze nienawiść.
Dopóki nie pogodzisz się z przeszłością, nie zrobisz kroku naprzód.
Mogliście ostatnio w zapowiedzi przeczytać opis książki pt."Debeściara", jeżeli ktoś by nie przeczytałam to klik, a ja zaraz przejdę to moich wrażeń czytelniczych.
Mama prenumerowała wszystkie kolorowe magazyny modowe i zbierała poradniki na temat tego, jak utrzymywać przy sobie męża. Każdy, kto tak rozpaczliwie pragnie utrzymywać drugą osobę przy sobie, już ją stracił.
Czekanie - w tym specjalizują się kobiety. Czekamy, aż przyjdzie do domu. Czekamy, aż zwróci na nas uwagę. Czekamy, aż zacznie traktować nas jak należy. Krótko mówiąc, pragniemy zostać dostrzeżone i docenione. Życie każdej kobiety sprowadza się do czekania.
![]() |