"Ilias"~~Małgorzata Falkowska

"Ilias"~~Małgorzata Falkowska

Kiedy byłem przy niej, stawałem się zupełnie innym człowiekiem. Delikatnym, wrażliwym, a nawet czułym. Przy niej byłem popierdoloną wersją Iliasa, której chciałem się wyzbyć. Za bardzo przypominała mi ona o Mado. O jedynej dziewczynie, której skłonny byłem oddać całe swoje serce, tylko po to, by zmiażdżyła je w swej dłoni, wypuszczając z niej drobne kawałki, których nie da się już posklejać.


Gorący romans na jednej z greckich wysp.
Miłość nie szuka podobieństw, wystarczy jej wzajemne przyciąganie!
Gabi ma dziewiętnaście lat, niedawno zdała maturę. Równocześnie z egzaminami maturalnymi zakończyła się jej znajomość z Markiem — dwuletni związek, w którym pokładała nadzieje. By nie myśleć o niepowodzeniu, prosi ciotkę pracującą w biurze podróży o pomoc w znalezieniu zajęcia z dala od domu. Kobieta proponuje Gabi pracę animatora w jednym z hoteli na wyspie Kos. To właśnie tam dziewczyna poznaje Iliasa, który w ramach kary musi pierwszy raz w życiu pracować. Jednak jako syn właściciela hotelu postanawia się nie przemęczać — żyć beztrosko, jak dotychczas, i wciąż szukać seksualnych wrażeń. Mimo niechęci do pracy zgadza się pomóc Gabi — i skrada jej serce. Przemilcza tylko kilka tajemnic. Tymczasem przeszłość obojga nie da o sobie zapomnieć.
Jak skończy się historia, której bohaterowie rzucili na szalę miłość i kłamstwo?




______________

Główną bohaterką jest Gabrysia, która niedawno zdała egzamin dojrzałości, myślałam, że teraz już wszystko pójdzie tak jak sobie zaplanowałam z chłopakiem - Markiem. Studia w rodzinnym mieście, jednak on oznajmia jej, że z nimi koniec. Dwuletni związek się rozpad, dla niej jest to mały koniec świata, dla niego niekoniecznie. Dlatego dziewczyna postanawia wyjechać za granicę, do pracy, aby zapomnieć o tym dupku. Dzięki ciotce, która pracuje w biurze podróży wyjeżdża do Kos - grecka wyspa. Będzie pracować jako animatorka.Tak więc Gabrysia wyjeżdża do pracy, tam zapoznaje Iliasa, który pierwszy raz w życiu pracuje u ojca. Chłopaka uzależnionego od kobiet i seksu. Ilias jest podobny do Marka, dlatego dla Gabi jest już po części skreślony.  Bo przecież wyjechała by zapomnieć, wyleczyć swe serce.  Jednak on jest typem, który zalicza wszystkie dziewczyny, a Gabi jest kolejna i myśli, że Ona się mu nie oprze jak każda do tej pory. I tu się mylił, bo to on zabiega o jej względy, pewnego dnia czuje, że to coś innego. Coś poważniejszego. 



Ta znajomość nie mogła przecież skończyć się happy endem. Ja nie była do nich stworzona. Grałam raczej królową dramy. I to nie ja ją stworzyłam, co ciekawe, ale ja nią żyłam. Płakałam, zadawałam w myślach setki pytań i cierpiałam. Obiecywałam, że nigdy nie spojrzę na żadnego faceta i wtedy pojawił się Ilias. Człowiek, który burzył wszystko, nad czym pracowałam przez ostatnie tygodnie. Człowiek, który całował mnie z zaskoczenia, nie zapytawszy nawet o zdanie. Tak bardzo go za to nienawidziłam!

Niby nic nas nie łączyło, ale ja czułem się w jej towarzystwie jakoś inaczej. Pragnęłam jej, jednak tortury, jakie mi zadawała swoją obojętnością, sprawiły, że darzyłem ją wyjątkowym szacunkiem. Patrzyłem na nią zdecydowanie inaczej niż pierwszego dnia, kiedy się spotkaliśmy

Reasumując było to moje pierwsze spotkanie z Panią Małgorzatą Falkowską, nie było to idealne spotkanie. Warto zauważyć, że Gabi wchodzi w okres dorosłego życia, gdzie wybory już stają się trudniejsze, miłość czymś poważniejszym niż tylko chwila ulotną. I nie wszystko układa się tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Mi osobiście książka nie przypadła do gustu, była trochę zbyt przewidywalna, ALE zakończenia takiego jednak się nie spodziewałam.  Jeśli chcesz przenieść się na ciepłą wyspę to jak najbardziej proponuje Iliasa, ale jeśli chcesz gorącego romansu to już nie koniecznie 😕
"Bez złudzeń"~~ Mia Sheridan

"Bez złudzeń"~~ Mia Sheridan





Zawsze udawałam, że jestem z kamienia, ale prawdę mówiąc, mam wrażenie, że raczej ulepiono mnie z piasku, i mogę się w każdej chwili rozsypać.


Fascynująca opowieść o blaskach i cieniach życia, a także o zwycięstwie dobra i miłości. Mia Sheridan, autorka z listy bestsellerów „New York Timesa , przywraca wiarę w drzemiącą w miłości moc uratowania każdego ” człowieka.
Kobieta, którą skrzywdzono...
Osierocona przez matkę jako mała dziewczynka, egzystująca kątem u biologicznego ojca, zgwałcona przez jego kompana, Eloise wzrasta w poczuciu bezradności i osamotnienia wobec otaczającej ją rzeczywistości. Kończy szkołę średnią, ale zdana wyłącznie na siebie, pozbawiona jakiegokolwiek wsparcia, ostatecznie zatrudnia się w klubie, gdzie skąpo ubrana tańczy na rurze. Przybiera imię Crystal i jako bardzo urodziwa kobieta szybko zyskuje popularność. Wcale jej to nie cieszy, brzydzi się oglądającymi ją, często na wpół pijanymi oraz namolnymi mężczyznami, ale musi zarabiać na swoje utrzymanie. Z obojętności i nieufności wobec nich, a także wszystkich innych przedstawicieli tej płci czyni swoją zbroję - o wiele lepiej nie czuć zupełnie nic, niż dać się zranić. Pewnego wieczoru zauważa w klubie mężczyznę ewidentnie różniącego się wyglądem i sposobem zachowania od stałych bywalców. Po występie dowiaduje się, że poprosił szefa klubu, by mógł z nią porozmawiać.
Mężczyzna potrzebujący pomocy...
Gabriel Danton uważa, iż niemal do końca zrzucił z siebie ciężar, pod którym uginał się od czasu, gdy jako dziewięcioletni chłopiec został uprowadzony przez porywacza. W zawilgoconej, wyposażonej w małe zaciemnione okienko piwnicy spędził sześć długich i trudnych lat, a mimo to nie poddał się i czerpiąc ze wspomnień o szczęśliwym dzieciństwie, znalazł w sobie dość odwagi oraz siły, by uciec. Wymarzony powrót do rodzinnego domu przyniósł mu kolejną traumę – nie zastał w nim ukochanych rodziców, którzy w czasie jego nieobecności zginęli w wypadku samochodowym. Znalazł oparcie we wspólniku i zarazem przyjacielu ojca, młodszym o rok bracie, a także we własnej artystycznej twórczości. Potrzebował czasu i pracy nad sobą, aby nie zatracić się w goryczy i żalu, i uwierzyć we własną przyszłość. Do tego stopnia odzyskał samego siebie, że pomyślał, iż mógłby spróbować związać się z kobietą. Rzecz w tym, że wciąż bał się bliskości, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Przyszło mu do głowy, że mógłby zapłacić za pomoc w zwalczeniu tej obsesji, i wybrał się do klubu.
Występ Crystal robi na nim wrażenie nie tylko z powodu jej urody. Wydaje mu się, że ta piękna młoda kobieta o inteligentnym spojrzeniu zupełnie nie pasuje do miejsca, gdzie występuje. Postanawia z nią porozmawiać.


____________________________________
Książki przeczytane:
  • "Bez słów"
  • "Calder"
  • "Eden"
  • "Żądło namiętności"
  • "Bez złudzeń:
Do tej pory jest to dla mnie najsłabsza książka Mii Sheridan. Zabrakło mi tej magii, którą dotąd poznałam w każdej z powyższych przeczytanych książek. Każda miała to COŚ, co tylko Mia Sheridan mogła stworzyć, tutaj dostałam historię trochę za bardzo przewidzianą. Nie poczułam żadnego przywiązania do bohaterów, trochę mnie obeszła bokiem ta książka. Jednak nie przestane z moim poznawaniem książek Sheridan. 

Wasze uczucia były podobne? Czy wręcz przeciwnie, dla Was okazała się najlepszą książką? 😊

"Mimo wszystko kochaj" ~ Agnieszka Rusin

"Mimo wszystko kochaj" ~ Agnieszka Rusin



"Julio, zasmucę cię, bo życie jest związane z cierpieniem i jeśli nie zaryzykujesz, to zostaniesz sama. Nie chcę połowy twojej miłości i szczypty oddania, dlatego, że się boisz odrzucenia czy zranienia. Jesteśmy jak dzieci we mgle, każdego dnia popełniamy błędy, płaczemy, cierpimy, ale to sprawia, że doroślejemy i robimy krok dalej, ucząc się, jak żyć. Kochamy, ufamy, dojrzewamy i to wszystko sprawia, że stajemy się prawdziwi, także dzięki naszym smutkom. Tak zostaliśmy stworzeni. Nie sądzisz?"


Cztery siostry nie mogłyby być bardziej różne: Joanna to wiecznie zabiegana i zapracowana matka dwóch córeczek, Gosia wiedzie beztroskie życie przy zamożnym mężu, Majka goni za karierą, a Julia wciąż szuka swojego miejsca na świecie i właśnie postanowiła rzucić studia.Choroba matki sprawia, że wszystkie spotykają się w rodzinnym domu w malowniczym Karpaczu. Przywożą ze sobą złamane serca i sekrety. To jednak jeszcze nie koniec dramatycznych wydarzeń… Czy siostry będą umiały przezwyciężyć to, co je dzieli? Czy nauczą się kochać… mimo wszystko?



_____________

Pani Agnieszka daje nam czas na poznanie z każdą z sióstr. Poznajemy je w takiej kolejności jak w opisie. Każda z nich jest zagubiona, ma własne problemy, z którymi chce sobie poradzić sama. Gdy śmierć matki sprowadza kobiety do rodzinnego miasta, u każdej załamuje się świat . Joasia odkrywa zdradę męża, Gosia zadłużenie kredytami, Majka zostaje wyrzucona z pracy a Julka zdradzona przez chłopaka.  Każda z nich marzy o szczęściu, ale czy każda osiągnie to szczęście?
Siostry, które nie spotykają się za często muszę przeżyć trochę czasu wszystkie razem, każda ma inny charakter. Do tej pory nie myślałam, że można mieć aż tak inne charakter, jedna z drugą się kolidowała. Ale łączyła je siostrzana miłość, chociaż dogryzały sobie, nie mogły się dogadać to pewnego razu wybuchły. Cała złość do życia, wszystkie niepowodzenia ujrzały światło dzienne. Każda skrywała coś, co ją bolało, z czym niedawno musiały sobie poradzić, to wtedy w łazience zwierzyły się sobie, oddając pewien ciężar, dostały zrozumienie i akceptacje, tego czego im brakowało.

Prośba o pomoc nie jest oznaką słabości...

Historia czterech sióstr, które są zagubione, szukają szczęścia, miłości, zrozumienia. Każda ma własne atuty, każda inny charakter. Kiedy przychodzi chwila kryzysu odnajdują się w rodzinnym domu, próbują razem stawić czoła przeciwnością losu, dzięki temu stają się bliższe, otwarte na siebie i najważniejsze stały się wsparciem jedna dla drugiej. 


Cierpienie i rozczarowanie są wpisane w nasze życie jak oddychanie, jedzenie i picie. Odciskają piętno na naszej duszy, kształtując nas, poddając próbie, dodając sił.
"Pierwsza miłość"

"Pierwsza miłość"



Nad związkiem musi pracować dwoje ludzi i najważniejsze, aby obojgu się chciało codziennie wykonywać te pracę. A to niestety żmudna robota. Miłość nie jest tylko na dobre, ale i na złe.



Opis:

Opowieści wyjątkowe jak pierwsza miłość.

Pamiętasz swoje pierwsze zakochanie? Motyle w brzuchu, ukradkowe spojrzenia i pewność, że spotkałaś kogoś niezwykłego. Tego nie da się zapomnieć.
Autorzy najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyli opowiadania o niezwykłej sile pierwszych zauroczeń. Ich bohaterowie idą za głosem serca, bo tak kochać można tylko raz, a cudowne wspomnienia zostają na całe życie. To historie pełne uczuć, emocji i wzruszeń niepowtarzalne jak pierwsza miłość.
Czy święto zakochanych może trwać przez cały rok? Zatrzymaj romantyczną atmosferę na dłużej i daj się ponieść sile uczuć. Może jedna z naszych opowieści będzie podobna do twojej?


______________


Nie jest to normalna książka, w której rozdział za rozdziałem toczy się historia jednych bohaterów. Tutaj przeżywamy pierwsze miłości, wspomnienia, radość czasami smutek związany z zakochaniem. Każdy rozdział jest napisany przez innego autora, każdy ma inne przesłanie. Jednak w każdym chodzi o jedno uczucie jakim jest miłość. Dzięki temu możemy zobaczyć jak dla każdego z nas z osobna wywiera inny wpływ. Dla jednych jest dobrym wspomnieniem, dla drugich trwa nadal, a jeszcze inni jej nie doświadczyli i wciąż czekają. 


Moje serce skradło opowiadanie Agaty Przybyłek "Pierwsza randka", będę tą książkę miło wspominać, a tą historię długo pamiętać. 😇


A Wy mieliście styczność z tą książką? Któraś historia była bliższa Waszemu sercu?


Pozdrawiam M.👄
"Poświęcenie"~~Adriana Locke

"Poświęcenie"~~Adriana Locke



"Bóg nigdy nie obarczy cię większym ciężarem, niż jesteś w stanie znieść."
Opis:

Moje życie zmieniło się na zawsze w noc, w której umarł mój mąż.
Zostałam z rozbitym sercem, stertą rachunków i naszą córką, Everleigh. Nie chcę polegać na nikim, a już najmniej na Crew Gentry. Jest moją pierwszą miłością i mężczyzną, który prawie mnie zniszczył, człowiekiem, który zawiódł mnie za każdym razem, kiedy go potrzebowałam.
Ale kiedy tragedia zaatakuje po raz drugi, Crew może być moją jedyną nadzieją.

Moje życie zmieniło się na zawsze w tę noc, gdy zmarł mój brat.
Zostałem z wyrzutem sumienia, stosem błędów i niewiele więcej. Opiekuję się Julią Gentry wdową po bracie i miłością mojego życia i ich córką. Wiem, że nie chce mojej pomocy, ale i tak ją dostaje. Jestem jej to winien.

Kiedy trafi kolejna katastrofa, dostaję możliwość poprawienia sytuacji. Biorę to. Jestem gotów poświęcić to wszystko.



_________________________________

Piękna książka, w której zawarta historia złamie nie jedno serce. 

"Gdy zostajesz sam, a twój świat rozpada się na kawałki, zaczynasz walczyć.
Walczyć o życie.
Walczyć o przetrwanie.
Walczyć, by bronić tego, co ci zostało."
Julia stara się być niezależna, pracuje tyle ile może by opłacić rachunki i żyć, jednak pieniędzy jest na styk. Po śmierci męża nie chce mieć nic wspólnego z Jego bratem, mężczyzną, którego niegdyś kochała.  Jednak on czując się winny, chcę jej pomóc, płaci rachunki za mieszkanie (oczywiście robi to potajemnie, jak tylko się mu uda), chcę odbudować jakąś część byłego życia, którą zaprzepaścił. 
Coś co zbliża tych dwoje ludzi do siebie to wspólna walka z chorobą małej Ever. Dla niej Crew stara się zebrać potrzebne pieniądze, dzięki którym zostanie rozpoczęte leczenie by przezwyciężyć raka. Bo bez tego dziewczynka nie ma szans na wygranie z tym potworem. Sama Julia zaczyna się poddawać w byciu niezależną i ponownie chce zaufać pierwszej miłości. 

"Gdy siedziałem tam i patrzyłem, jak moja siostrzenica wymiotuje, a Julia oddaje całe serce i duszę, żeby ją wesprzeć, coś do mnie dotarło. Życie to wybory, a ja dokonałem swojego."
To nie jest historia, która jest przepełniona romantyzmem, jest tam wiele cierpienia a zarazem wiary, oczywiście jest miejsce na miłość, która buduje, daje siłę by przezwyciężyć raka. Jest to historia pełna walki, pokazania, że czasami lepiej jest się poddać z bycia niezależną i dać chwilę na pomoc drugiego człowieka. Bo wspólnie można wygrać bitwę. 

"To, co w życiu najlepsze nie przychodzi łatwo, ale właśnie te rzeczy warte są poświęcenia."

Możecie mieć przy sobie chusteczki, łza w oku zakręci się nie raz ani nie dwa, bo o wiele więcej. Ujęła mnie ta historia, dała mi sporo emocji, frustracji, z którą musiałam sobie poradzić. Bo dlaczego tak mała dziewczynka musi walczyć z takim potworem. Jak to wszystko wytłumaczyć dziecku? To jak bohaterowie wprowadzili Ever w świat choroby było budujące nie tylko dla niej ale i dla mojego serca. Gest ścięcia włosów przez Crew'a  wraz z Ever był pokazaniem, że dziewczynka nie jest sama, że razem będą walczyć i się nie poddadzą.

Tych co jeszcze nie czytali tej książki, gorąco zachęcam 😉






Premiery lutego

Premiery lutego

Witajcie kochani,
dzisiaj mam dwie zaległości dla Was, pierwsza z nich to książka pt.: "SEEIT"~~Jagna Rolska


Przedstawiam Wam książkę, która miała swoją premierę 13 lutego br.
OPIS:
Rok 2117. Ziemia to tykająca bomba, która niedługo ulegnie zniszczeniu. Ludzkość musi opuścić planetę i uciec na bezpieczne Arki. Rząd światowy, w imię bezpieczeństwa, wprowadza coraz surowsze prawa, a społeczeństwo, coraz bardziej tłamszone, nie zdaje sobie sprawy z wielkiego oszustwa, w jakim bierze udział.

Czy Arki istnieją naprawdę? Czy ucieczka z Ziemi w ogóle jest możliwa? Co, jeśli rzeczywistość jest tylko złudzeniem? Grupa buntowników staje do nierównej walki z Rządem Światowym, a ich jedyną bronią jest wirus SeeIT.

„Motyw arki jest często spotykany, więc wydawać by się mogło, że nic nowego lub przynajmniej ciekawego stworzyć nie sposób. Błąd! Udowadnia to w swojej powieści Jagna Rolska. Okazuje się, że pozornie ograną melodię można podać tak, żeby przykuć uwagę czytelnika, dać mu godziwą rozrywkę i materiał do przemyśleń. Świetny język i nieszablonowe rozwiązania fabularne gwarantują, że nie powieje tu nudą”. – Rafał Dębski

„Barwne uniwersum i wyraziste postaci sprawiają, że SeeIT czyta się z ogromną przyjemnością”.
– Milena Wójtowicz

Pierwsze skojarzenie, gdy ujrzałam tą książkę był serial, który oglądałam na Netflix pt.: "The 100". W serialu, tak jak w książce jest motyw Arki. Dużo wam nie powiem na temat książki, tego co tam się działo, jednak wiem jedno, że ta powieść science-fiction skłania do myślenia typu "a co by było, gdyby...?", pokazuje wizję przyszłości i daje chwilę zastanowienia jak daleko może posunąć się człowiek by zostać u władzy.  Jako ciekawostkę, powiem, że w przygotowaniu jest kolejny tom, gdzie pewnie spotkamy się z jeszcze większym światem science-fiction.

Kolejną książką jest "DZIECI KRWI I KOŚCI"
Opis:
"Niegdyś kraina Orisza tętniła życiem i magiczną mocą, ale to już przeszłość. Teraz, pod rządami bezwzględnego władcy, magowie są ofiarami okrutnych prześladowań. Zélie straciła matkę, a jej lud – wszelką nadzieję. Kiedy jednak nadarza się okazja, aby pokonać monarchę, dziewczyna nie zamierza się poddać! Z pomocą zbuntowanej księżniczki planuje przechytrzyć następcę tronu, który chce położyć kres istnieniu magii.

Orisza to niebezpieczna kraina, królestwo złowrogich śnieżnych lampartusów i mściwych duchów. Ale największym zagrożeniem dla Zélie jest ona sama, musi bowiem zapanować nad własną mocą i coraz silniejszym uczuciem do wroga…"


Mitologia afrykańska, walka dobra ze złem , magowie to wszystko znajduje się w tej książce. Nowością jest ta mitologia, która z pewnością przyciągnie czytelnika, który lubi takie klimaty. Okładka jest piękna, ma w sobie pewien czar. Też tak uważacie?
Mnie nie kręci aż tak mitologia, i może dlatego nie zrobiła na mnie jakiegoś wielkiego szału, na pewno była ciekawa. Ale może się też za dużo spodziewałam.

Pewnie część z Was już miała styczność, z którąś z tych książek. Na pewno było głośno o "DZIECI KRWI I KOŚCI". Jak wasz wrażenia? Macie ochotę na którąś?


"Wciąż Cię widzę"~~Daniel Waters

"Wciąż Cię widzę"~~Daniel Waters





OPIS:

Od czasu Wydarzenia świat nawiedzają duchy. Zwykle zjawy nie przeszkadzają Veronice, bo każdy zdążył przywyknąć do obecności widm. Chociaż dzielenie łazienki z duchem nastolatka bywa mało komfortowe. Jednak zjaw jest coraz więcej. Kiedy Veronica i jej przyjaciel Kirk próbują wyjaśnić to zjawisko, dokonują przerażającego odkrycia. Nauczyciel Veroniki Bittner nie godzi się z faktem, że jego zmarła córka nie powróciła tak jak inni. Wierzy, że Eva potrzebuje ciała, by znów znaleźć się na tym świecie, a jego uczennica Veronica idealnie nadaje się do tego celu. A nawet jeśli się myli, będzie tylko kolejnym duchem…

_________________________________

Przyznam się, że nie słyszałam o filmie, a okazało się, że swoją premierę miał w 2018r. Może byłaś/eś na nim w kinie? Nie wiedziałaś/eś, że jest książka albo odwrotnie, że  istnieje film na podstawie tej powieści? Nie przejmuj się ja to też niedawno odkryłam. W rolach głównych wystąpili: Bella Thorne i Richard Harmon. 

Książkę przeczytała, film jeszcze przede mną!

________________________________


Nie często czytam książki o takiej tematyce , a tak naprawdę to była moja pierwsza taka książka. Na początku byłam do niej dość sceptycznie nastawiona. Przebrnęłam prze kilka rozdziałów i byłam zaskoczona, że mnie wciągnęła. Na początku myślałam, że jaki sens mają duchy, które są wszechobecne w codziennym życiu? Tym bardziej, że nie robią nikomu krzywdy, po prostu są.  Moje nastawienie zmieniło się, gdy zagłębiłam się w lekturę. Każdy kolejny rozdział był coraz ciekawszy, akcja się rozwijała, pewne tajemnice się pogłębiały. Jednym słowem robiło się coraz ciekawiej. Autor trzymał w napięciu do samego końca książki. 

Plusem tej książki jest pewna tajemniczość, to jak opisywane są duszę, jako obrazy. Kirk, który chce w pewien sposób zdobyć zainteresowanie Veroniki zgłasza się do Ryby, o dodatkową ocenę, ten się zgadza pod warunkiem filmowania dusz, notowania o której godzinie się pojawiły i w jakim miejscu. Ryba piszę książkę, w której chowa swoją tęsknotę po stracie córki i żony. Z kolei nauczyciel Veroniki stracił córkę, tylko ten nie pisze książki by poradzić sobie jakoś z tym cierpieniem. On dokonuje zbrodni w roku przestępnym, wtedy gdy jego córka się urodziła. Myśląc, że gdy zabiję dziewczynę w tym samym wieku, przywróci swoją kochaną córkę.  

Nic w tej książce nie można przewidzieć, akcja jest szybka, tajemnicza. 


Dziś są Walentynki, ale to nie znaczy, że mamy je spędzić z romantyczną książką, może właśnie wręcz przeciwnie? 

Czytaliście już książkę? Czekam na Wasze wrażenia po lekturze oraz po obejrzeniu filmu. 




"SPONSOR TOM II" ~~K.N. HANER

"SPONSOR TOM II" ~~K.N. HANER

"Chcę kochać. Chcę być kochana. Chce przebaczać i dawać kolejne szanse. Chcę widzieć w ludziach dobro, bo ono jest kluczem do wszystkiego."



Przychodzę do Was po długim czasie nieobecności, ale mam nadzieje, że mi wybaczycie, ponieważ mam dla Was perełkę, o której jest głośno chodź jeszcze nie miała swojej premiery. 
TOP 100 w kategorii Książki Romans jest na 1 miejscu i to nie bez powodu. Przejdźmy teraz do krótkiego przypomnienia: zakończenie tomu I wbiło mnie w fotel, nie spodziewałam się, że tak drastycznie zakończy się ta część,  która zostawi mnie z tyloma wątpliwościami i jednocześnie z lekkim rozczarowaniem postawy Nathana. Mężczyzny, który znowu się zagubił pomiędzy swoją przeszłością a miłością do Kaliny. Zdradzając ukochaną z jej ciotką traci zaufanie dziewczyny, a co gorsza ona nie wytrzymuje tego psychicznie i postanawia rzucić się z okna. W takich okolicznościach czytelnik zostaje sam na sam ze swoimi myślami i z niecierpliwością wyczekiwałam II części. Zadawałam sobie pytania czy Kalina wybaczy Nathanowi? Czy ich miłość może udźwignąć kolejne zderzenia z przeszłością, bo na pewno takowe będą. Jak potoczy się życie Kaliny bez niego, co na to wszystko mała siostra - Sabina, która kocha Nathana? Czy Kalina wyjdzie cało z wypadku, czy może mała zostanie osierocona i zaopiekuję się nią Ed. Oczywiście tych pytań było więcej... Ale nadszedł ten czas, czas przeczytania II tomu, w którym wszystkie te pytania miały się wyjaśnić. I tak o to jestem po przeczytaniu, kłębiące pytania stopniowo się wyjaśniały, ale dochodziły nowe.
   Muszę Wam powiedzieć, że warto było kontynuować tą znajomość z bohaterami. A książka pochłonęła mnie na jeden dzień, bo to historia o miłości, która miała wiele do przezwyciężenia. 

Autorka omija czas bez Nathana, jest to pół roku, w którym  trwa rehabilitacja Kaliny, w 1 rozdziale nasi bohaterowie spotykają się przypadkiem, a raczej to Sabina zauważyła Nathana i od razu do niego podbiegła. Dzięki Sabinie wybrali się do kawiarni, gdzie spędzili chwile czasu. Do Kaliny wracają wspomnienia, miłość, tęsknota. Pewnego razu dziewczynka postanawia zadzwonić do Nathana, za pierwszym razem odebrała kobieta, za drugim - On. Postanawia na nowo zaistnieć w życiu Kaliny, chcę jej pokazać, że jest wart tej miłości. Gdy wszystko nabiera barw, demony przeszłości się budzą, przeszłość wkrada się do ich wspólnego życia, życia, które zaczęło niedawno na nowo istnieć. Czy wytrwają w tym razem? Autorka będzie Cię trzymać w napięciu do samego końca niczym Jo Nesbø, tylko zrobi to troszkę lepiej.
Pierwszym, dość bolesnym zderzeniem naszych bohaterów jest ciąża Joanny -  ciotki Kaliny, którym ojcem ma być Nathan. Jest to cios dla dziewczyny, ponieważ to Ona chciała dać mu dziecko, a w obecnym stanie nie mogła tego zrobić, a co gorsza jednorazowy numerek okazuje się konsekwencją na dłuższy czas. Dodatkowo na światło dzienne wychodzą długi Nathana. Dzięki modelingu Kalina ma odłożone pieniądze, które miała przeznaczone na zakup domu, rehabilitacje, ale czego nie robi się dla drugiej osoby?  Kolejny dramat jaki rozegra się w ich życiu to pozorowana ciąża Joanny i jej morderstwo, w którym głównym podejrzanym zostaje Nathan. Czy Kalina uwierzy kochanemu, że to nie on stoi za tym morderstwem? Czy będzie w niego wierzyć?  Czy ich miłość będzie taka silna by przetrwać ten okres? 

"W związku nie chodzi o to, by martwiła się tylko jedna osoba. Jest nas dwoje i wszystko musi dzielić się na pół" 

Jak już pewnie wiesz Kasia jest Królową Dramatów, to w jaki sposób buduje napięcie jest spektakularne,szybki zwrot akcji nie pozwala spać, a erotyczne chwile dodają pikanterii całej historii. Bo czymże jest życie bez takiej miłości, która pobudza wszystkie zmysły?  

Historia Kaliny i Nathana nie jest łatwa, przynosi wiele cierpienia dla obu stron, jednak coś im pozwala w tym trwać, być ze sobą mimo tylu rozczarowań, przeszkód jakie zadaje im przeszłość. Ich życie to walka o samych siebie, by być opoką jedno dla drugiego. Miłość ofiaruje im bliskość, poczucie bezpieczeństwa i to, że w końcu przyjdzie czas na ich własne szczęście. 



"Ciemność nie zwycięży ciemności, tylko światło może to zrobić.
Nienawiść nie wygra z nienawiścią, tylko miłość może to uczynić."~~Magica Quartet




"Czasami nie wystarczy mieć mieć przy sobie bliskiej osoby,by czuć pewność, że wszystko się ułoży." 


Brak tytułu

Styczeń - miesiąc przerwy

Wrócę do Was z jedną recenzją książki pt: "Arsen" Mia Asher, którą przeczytałam błyskawicznie, pokaże stosik zaległości i jakie premiery na nas czekają w Lutym!

Czas sesji, to czas zły. 

Do usłyszenia. 👄🙊
"WITHOUT MERIT" ~~ Colleen Hoover

"WITHOUT MERIT" ~~ Colleen Hoover


Nie przychodzę do Was ze świąteczną książką, może dlatego, że czasu brakowało i musiałam dokończyć to co zaczęłam wcześniej. Pewnie każdy miał chodź raz do czynienia z Colleen Hoover i już wie, że jest wspaniałą pisarką i ma lekkie pióro :) Ale ta pozycja z pewnością Was zaskoczy. Nie jest to typowy romans, bardziej książka młodzieżowa, którą główną bohaterką jest nastolatka. 

Opis:

Siedemnastoletnia Merit na pewno nie ma normalnego życia. Jej schorowana matka mieszka w piwnicy, a ojciec na górze – z nową żoną i dziećmi z obu małżeństw. Jej siostra bliźniaczka, śliczna Honor, to chodzący ideał, a brat Utah – nieznośny perfekcjonista. Merit czuje, że jest ich zupełnym przeciwieństwem, że wciąż robi coś nie tak, jak powinna, a na dodatek stale przydarza jej się coś złego. Najbardziej bolesne są dla niej jednak kolejne tajemnice, które coraz bardziej oddalają od siebie członków rodziny. W tym sekret samej Merit: dziewczyna zakochuje się w chłopaku swojej siostry. Sytuacja zaczyna ją przerastać. Rezygnuje ze szkoły, zaszywa się w domu i po cichu „znika z własnego życia”, a w końcu postanawia opuścić dom na zawsze. Jednak jej plan nie wypala i musi zdecydować… czy może dać drugą szansę nie tylko swojej rodzinie, ale również sobie.



Moje odczucia:
Po pierwsze nie spodziewałam się takiej książki po Hoover, była zupełnie inna niż te, które przeczytałam spod jej pióra. Ale czy była gorsza? Pewnie, że nie! Ta książka również zawiera swoje przesłanie, tutaj się nic nie zmieniło. "WITHOUT MERIT" pokazuje nam nastolatkę, która jest zagubiona, na dodatek jej rodzina jest dość nietypowa, co już możemy zauważyć po opisie na tylnej okładce. Muszę się wam przyznać, że trochę przypominała mi  książkę pt.: "Prawie ostateczna lista najgorszych koszmarów", ale tylko pod tym względem, że Esther ma dziwną rodzinę, która cierpi na fobię. Collen także stworzyła nietypową rodzinę, na dodatku mieszkającą w kościele. 


"Posiadam imponującą kolekcję trofeów, których nie zdobyłam. Większość kupiłam 
w sklepach ze starociami lub na wyprzedażach garażowych"

Po kilku stronach zauważamy, że nasza bohaterka nie jest pewna swojej wartości. Porównuje się do swojej siostry bliźniaczki, uważając, że jest jej lepiej we wszystkim, a na niej już tak wszystko dobrze nie wygląda. Chciałaby być Honor. Kluczowym problemem tej rodziny jest brak rozmowy i tajemnice, które doprowadzają  Merit do szału. Skłaniają ją do próby samobójczej... 

"Chyba czasem ma się po prostu szczęście i dostaje się rodzinę, z którą można tworzyć więzi. A czasem... Czasem jest się skazanym na takich krewnych, którzy nie robią nic innego, tylko popełniają błędy, za które nie muszą przepraszać ani płacić."

Wydawać by się mogło,że takie zachowanie jest typowe dla nastolatki, która wchodzi w okres buntu. Jednak Colleen pokazuję, że może być inaczej, że te wszystkie rzeczy mogą prowadzić do depresji.  Brak pewności siebie, senność, czucie obojętności to wszystko może nie być takie chwilowe.

Myślę, że warto zajrzeć do tej książki, bo z pewnością rodzina, która umie ze sobą rozmawiać nie ma tajemnic, które mogą stworzyć pewne nie porozumienia.


Z okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA dla WSZYSTKICH wszystkiego co najlepsze, więcej przeczytanych książek, które dają wspaniałe chwile i puenty. Aby te relacje międzyludzkie były lepsze i rozmowa byłaby na pierwszym miejscu. :) Najlepszego Kochani! 👄


#PERFECT FIT

#PERFECT FIT


Mieliśmy przyjemność testowania PERFECT FIT.
Jest to karma przeznaczona dla psiaków do 10 kg. Czyli idealna dla mojego Yorka. Karma dla psów Perfect Fit to zbilansowane pożywienie premium. Jedyna w swoim rodzaju formuła Perfect Fit™ Total 5 pozytywnie wpłynie na zdrowie Twojego psa na 5 różnych sposobów: substancje witalne wzmocnią naturalną odporność organizmu, zoptymalizują procesy trawienne, wzmocnią zęby, skórę i sierść oraz ułatwią zachowanie optymalnej wagi ciała.
Jej zaletami są:
*gramatura
*jakość
*jakość odchodów
*jakość/cena
*przechowywanie
*przyswajalność/trawienie
*skład karmy
*wielkość granulek
*wpływ na zdrowie psa
*wygląd
*zapach

Wad nie znalazłam, chyba żeby mój psiak umiał mówić to może by się podzielił lepszą opinią na temat tej karmy. :) 

A Wasze pupile co jedzą? Macie sprawdzone karmy i lubicie co jakiś czas zmieniać jedzonko? 

"SPONSOR" ~~ K.N. Haner

"SPONSOR" ~~ K.N. Haner


"Więzy krwi nie świadczyły przecież o tych samych cechach osobowości, a w ich przypadku były dowodem na to, że każdy człowiek jest indywidualnością. Nieważne, w jakiej rodzinie się wychował."



Sponsor - swoją premierę miał 14 listopada, wybaczcie mi, że dopiero teraz o niej piszę, ale mam nadzieję, że te osoby, które nie czytały bądź nie wiedzą jaki kupić prezent przyjaciółce to może akurat się skuszą na tę pozycję 😊

Opis:

Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny. Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.

Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.

Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.


_________________________________________


"Dawać komuś szczęście a kupować je to dwie zupełnie inne sprawy."

Zacznijmy od naszych bohaterów. 
Kalina - studiuje fizjoterapie, ma dwie siostry i rodziców, których kocha. Książka zaczyna się romantycznie a zarazem dramatycznie dla Kaliny. W drodze na uczelnie, wpada rowerem pod koła auta, z którego wychodzi dobrze zbudowany, przystojny mężczyzna. I do tego momentu wszystko jest dobrze, dobrze o tyle bo nic złego się nie stało. Kilka dni później Kalina ma egzamin i musi jechać z samego rana na zajęcia. W tym czasie stała się tragedia, gaz wybuchł i  wszystko co było i kto był w domu doszczętnie spłonęło. Tylko mała siostra przeżyła, bo była u sąsiadów. Kalina została sama z siostrą. 

Nathan - młody, majętny, który nie potrafi kochać jednej kobiety, bo boi się zaangażowania, a raczej tego, że nie będzie umiał pokochać tylko tej jednej osoby, że ją zawiedzie. Preferuję sponsoring kobietą, ale nie traktuje ich z poniżeniem. Gdy na swojej drodze spotyka Kalinę, nie potrafi zrozumieć tego, że nie może się jej oprzeć, a ona nie chcę iść z nim na taki układ jaki on sobie życzy. Życie jest nieprzewidywalne, dlatego los przyciąga ich do siebie. Powoli jeden w drugim się zakochują. Nathanowi trudno jest się do tego przyznać, sam nie wie czy jest zdolny do takich uczuć. 


"Iść na łatwiznę i wzbraniać się przed uczuciami to tchórzostwo. Nathan nie był tchórzem. Wiedział, że z Kaliną nie będzie łatwo. Ta dziewczyna była inna od wszystkich, których znał. Zbyt dobra dla innych, zbyt wrażliwa na nieszczęścia tego świata i zbyt naiwna, bo naprawdę chciała go poznać i dać mu kolejną szansę. Jeśli ją zawiodę, to tak, jakbym zabił anioła. To niewybaczalne. Chciał podjąć to ryzyko. Lubił ryzykować, ale nigdy nie grał w miłosną ruletkę. Nie był w tym dobry, bo hazard nie leżał w jego naturze. Życie to gra, a prawdziwe uczucia dodają mu prawdziwych emocji, wrażeń, doznań. Nathan chciał tego wszystkiego i był gotowy, by przeżyć to z Kaliną."

Nie może być tak kolorowo jakbyśmy tego chcieli. Wcześniejsze życie Nathana daje o sobie znać, na każdym kroku. Poprzez zwykłe zakupy, gdzie jest z Kaliną spotyka kobietę, z którą kiedyś sponsorował. Jednak życie nie może być łatwe, trzeba mu stawać na każdym kroku.  Książka jest przepełniona humorem, dramatem, erotyzmem - jest w niej wszystko co powinna mieć książka. Jeśli myślicie, że ta historia skończy się happy end'em to mówię wam -  NIE.  Jedna kobieta, z przeszłego życia Nathana i chwila zapomnienia doprowadzają Kalinę do kryzysu emocjonalnego.
I z tym Was zostawię. 


Bardzo ale to bardzo byłam zszokowana zakończeniem, które jest naprawdę nieprzewidywalne.  Dziękuję Ci za to K.N. Haner jestem pod ogromnym wrażeniem, trzymałaś mnie w napięciu do końca książki i jeszcze na samym końcu dołożyłaś kolejnego napięcia. Teraz pozostaje mi czekać z niecierpliwością na tom II. A obecnie nadrabiam zaległości i czytam "Zapomnij o mnie".
"Sami sobie nigdy" ~~ Anna M. Brengos

"Sami sobie nigdy" ~~ Anna M. Brengos


"Co wiesz o swoich sąsiadach, oprócz tego, że palą papierosy na balkonie i co niedziela tłuką mięso na kotlety, a ci z piętra wyżej często przelewają kwiaty?"
Książka "o anonimowości w blokowiskach, samotności w kłopotach i poszukiwaniu bliskości, o chorobie i uzależnieniach… Jednym słowem - o problemach, które każdego z nas spotykają, ale nie zawsze dostrzegamy je u innych za ścianą. 
Komuś, gdzieś dzieje się krzywda, ale nie wyrządzamy jej SAMI SOBIE... NIGDY"


Autorka na samym początku prezentuje nam krótki opis na temat postaci: ON, ONA, ONO - bezimienni narratorzy, którzy są powiązani ze sobą. On - prawnik, około 30 lat, który jest po rozwodzie i swoje mieszkanie zostawia dziecku i byłej żonie. Ona - sąsiadka z piętra niżej,  anioł, który czuwa nad dziewczynką. Kobieta ma problemy z sercem i nie może liczyć na pomoc przyjaciół, z racji, że są za daleko.  Ono - dziewczynka, córka prawnika, która jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, tęskni za tatą, chciałaby z nim mieszkać, ale wie, że nie może powiedzieć tego mamie, bo by było jej smutno. Chce tylko jej miłości i czułości.

Książka, która poruszyła moje serce. Pokazuje nam jak wygląda przemoc domowa w mieście. Jak czasami jesteśmy głusi na to co słyszymy zza ściany. Myślimy, że nie będziemy się wtrącać, że każdy ma gorsze dni. Czasami prawdziwa tragedia dzieje się po ciuchu.
  Gdy była Jego kolej na dzień z dzieckiem, była żona się wymigiwała m.in. że mała jest chora, że jedzie z nią do dziadków, gdy tak naprawdę ukrywała jej siniaki. Czekała aż znikną. Na pozór wszystko wydawało się takie prawdziwe, dopiero z czasem On zrozumiał jaki był naiwny, jak się dał złapać na te sztuczki. Dramat jaki przechodziło dziecko jest niewyobrażalny.  Narracja dziecka była szczególna, najbardziej dotkliwa, ujmująca serce. 


"Cieszę się, że nie musiałam jeść obiadu przy dużym stole razem z wujkiem. Ja się go teraz strasznie boję. Najbardziej to bym chciała wyprowadzić się do tatusia, ale jak to powiem, to mamusi będzie przykro, a wujek znów się zezłości. Gdyby tak można było, to wcale nie wracałabym z przedszkola do domu."
Jest to historia o przemocy, samotności, lęku o przyszłość i miłości, która jest ślepa, bo przez nią zostaje krzywdzone dziecko. Lektura, która porusza i na pewno zostanie w pamięci. 

Dziękuje wydawnictwu Lucky za możliwość przeczytania, tak dojrzałej i dotkliwej historii 😊
Copyright © 2014 Chwile,które trwają , Blogger