"Woda, która niesie ciszę" ~Brittainy C. Cherry

"Woda, która niesie ciszę" ~Brittainy C. Cherry


"Woda, która niesie ciszę"
~Brittainy C. Cherry

Seria Żywioły

Wydawnictwo Filia

Stron: 423 


Ulotne chwile.Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic.

Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego.
Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos. Skradziono dużą część mnie, a jedyną osobą, która naprawdę mnie słyszała, był Brooks Griffin. Stanowił światło moich mrocznych dni, był obietnicą jutra, dopóki jego samego nie spotkała tragedia. Dramat, który zatopił go w morzu wspomnień.
Oto historia chłopaka i dziewczyny, którzy kochali siebie nawzajem, ale nie kochali samych siebie. Opowieść o życiu i śmierci. O miłości i niedotrzymanych obietnicach. 
______
Cześć Wam w sobotę! Jak tam Wasze zdrowie? Dopadło Was już jesienne przeziębienie? ;) Mnie niestety tak, ale są w tym plusy i możliwość nadrobienia wszystkich rzeczy, m.in. wpisów na blogu i nadrabianie czytania stosów zagłady. 

"Woda, która niesie cisze" przeczytałam ją w tamtym tygodniu albo nawet dwa tygodnie temu.  Pierwszą styczność z twórczością Brittainy miałam w Technikum z utworem "Powietrze, którym oddycha" i byłam zachwycona.  Ale teraz przejdźmy do "Wody.." wyżej wrzuciłam Ci opis, żebyś mogła się zapoznać z książką, na wypadek gdybyś o niej nie słyszała.

W prologu dowiadujemy się coś więcej o dzieciństwie Maggie, natomiast pierwszy rozdział sprawił, że miałam uśmiech na twarzy. Mała dziewczynka zaczęła planować ślub z chłopcem, który jej dokuczał. Zaczęła pisać do niego listy, on jej odpisywał. Tak, to też skradło moje serce. Jednak, tego dnia gdy miało dojść do ślubu, chłopiec się spóźnił. Nie zdradzę Ci dlaczego, bo bym popsuła sens. Ale myślę, że gdy się dowiesz Twoje serce lekko się załamie. To wtedy Maggie straciła głos, tego wymarzonego dnia. 
Późniejsze losy przedstawione w książce są trudne, bolesne nie tylko dla dziewczyny, ale także dla rodziców. Przeżywają trudny okres, zresztą nie ma się co im dziwić...
Chciałabym Ci powiedzieć jaka ta książka była piękna dla mnie, ale podejrzewam, że musiałabym opowiedzieć ją ze szczegółami a wtedy odkrywanie jej przez Ciebie było by trochę nudne.  Wywarła na mnie uczucia radości, smutku, rozpaczy, łez i na koniec zaskoczenia i znowu radości. Miłość młodej dziewczynki do chłopca, który jej dokuczał stała się miłością do końca życia. Tylko ich miłość była inna, nie trwali przy sobie w dzień w dzień, nie mieliśmy do czynienia tutaj z typowym romansem, scenami erotycznymi tylko pięknem bliskości drugiej osoby. Był jej kotwicą, pomagał jej wracać do rzeczywistości. 
"Dzieciństwo z cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci" ~~ Anna Golus

"Dzieciństwo z cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci" ~~ Anna Golus


Cześć Wam 💓

Czujecie już zbliżającą się jesień? Ja już naszykowałam sobie sweterki, a Ty? 😉 Dziś mam dla Ciebie książkę, która obrazuje dzieciństwo i oblicza przemocy.


"Dzieciństwo z cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci" ~~ Anna Golus

Wydawnictwo: Editiohistoria
Data premiery: 2019-07-17






"Historia dzieciństwa jest koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić", uważa amerykański badacz Lloyd deMause - i ma rację. Rzeczywiście, dzieje dzieciństwa przypominają długi, ciągnący się przez stulecia i doświadczany nadal przez najmłodszych na całym świecie zły sen. W przeszłości dzieci dorastały w atmosferze strachu czy wręcz terroru, ich życie przepełnione było nie miłością i szczęśliwością, lecz osamotnieniem, przemocą i najróżniejszymi formami krzywdzenia. Od pierwszych chwil na świecie. Dziś dzieciństwo kojarzy nam się z beztroską i poczuciem bezpieczeństwa, a opiekę i ochronę rodzicielską uważamy za coś oczywistego i naturalnego - mimo to wciąż sporo ludzi akceptuje i stosuje kary cielesne.
W książce między innymi: 
• Kary cielesne jako „metoda” wychowawcza stosowana od zarania dziejów
• "Dobroczynny" wpływ rózgi na rozwój dzieci
• „Czarna pedagogika” i jej wpływ na dorosłe życie (Adolf Hitler, zbrodniarze wojenni)
• Przemoc w białych rękawiczkach
• Klaps to nie bicie?
• Skutki przemocy fizycznej i psychicznej 
• Statystyki dotyczące przemocy wobec małoletnich

Chciałabym napisać, że przeczytałam tę książkę z prawdziwą przyjemnością, ale nie pozwala na to jej tematyka. Napiszę więc inaczej: przeczytałam ją z zainteresowaniem i ze świadomością, że tak było (wynikającą z mojego zainteresowania problematyką dziecka i dzieciństwa w dawnych czasach), ale także z niedowierzaniem, że, co gorsze, tak jest! A jeszcze gorsze - że nadal są dorośli, którzy uzasadniają stosowanie przemocy wobec dzieci, twierdząc, jak przytoczony przez Annę Golus profesor filozofii polityki Zbigniew Stawrowski, że klaps "jest czynem o wysokiej wartości wychowawczej i dlatego zasługuje na pochwałę"!
prof. zw. dr hab. Dorota Żołądź-Strzelczyk, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Kapitalnie napisana książka Anny Golus opowiada o dziejach przemocy wobec dzieci w kulturze europejskiej. (...). Po jej lekturze używanie frazeologizmu, że coś znajduje się w powijakach, już nigdy nie będzie niewinne. Od wyjaśnienia genezy tego zwrotu zaczyna się dzieło inicjatorki kampanii „Kocham. Nie daję klapsów”.

Igor Rakowski-Kłos, "Ale Historia" - Gazeta Wyborcza

Anna Golus podaje szczegółowe statystyki, z których wynika, że 25 lat temu co czwarty rodzic bił dzieci pasem (dziś co 10), że "lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło" uważał co drugi (dziś co 4). Idzie więc ku lepszemu. Ale oprócz przemocy fizycznej jest także psychiczna. Od wykorzystywania seksualnego, o którym ostatnio dużo się mówi, po krytykowanie, odrzucanie, a nawet...nadopiekuńczość (...). Czasem przybiera skrajną postać syndromu Münchhausena.

"Focus Historia", 4/2019

Konsekwencje kar cielesnych to nie tylko siniak, ale ograniczenie wolności, zniweczenie autonomii, roztrzaskanie poczucia bezpieczeństwa, złamanie empatii, ustawienie torów relacji społecznych na trakcję przemocy, braku szacunku. Wnikliwie zebrana przez autorkę historia kar cielesnych od tortur do klapsa pokazuje, jak daleką drogę przeszła już ludzkość, standardy wychowawcze i rozumienie praw dziecka. Wskazuje również, jak daleką drogę mamy jeszcze do pokonania.

Joanna Gutral, Zdrowa Głowa


__________


Po przeczytaniu opisu pewnie już wiesz, że nie będzie to łatwa i przyjemna książka, ale z pewnością jest ona potrzebna. Nie wiem czy trzeba tu się bardzo rozpisywać, ale ta książka ukazuje nam, że dzieciństwo nie było takie sielskie i anielskie jak może się nam wydawać. Nawet w dzisiejszych czasach są stosowane kary cielesne, przykre jest to, że czasami następuje to z pokolenia na pokolenie. Jednak coraz głośniej się o tym mówi! Ta książka powinna zostać przedstawiona w telewizji. Aby przybliżyć społeczeństwu czyny naszych przodków. Czy dziecko, które dostaje przysłowiowego klapsa staje się bardziej posłuszne i wie, że nie powinno tak postępować? Czy nie rodzi się w nim strach, który później może skutkować jeszcze bardziej złym zachowaniem? W tej książce znajdziesz odpowiedzi na pytania, które są zawarte w opisie. Każda wypowiedzieć jest uzasadniona, każde kroki pokazane z przeszłości ku dzisiejszemu dniu są przejrzyste. Najbardziej byłam zszokowana, gdy przeczytałam przytoczone fragmenty z Biblii - nie spodziewałam się tego. 

Myślę, że nie będę się rozpisywać i streszczać książki, powiem tylko, że jest warta przeczytania. Można ją podpiąć pod obowiązkową lekturę! 


Za egzemplarz dziękuję WYDAWNICTWU EDITIOHISTORIA

Pozdrawiam M 👄


"Nieczyste więzy"~~ K.N.HANER

"Nieczyste więzy"~~ K.N.HANER






"Nieczyste więzy" ~~K.N. HANER
Wydawnictwo: Między Słowami
Premiera: 04.09.2019r.
Liczba stron: 335







Cześć, cześć trochę Was zaniedbałam, ale wracam z pełną petardą! Na pewno już słyszeliście o tej świeżej książce od K.N.Haner ;) Dla przypomnienia przeczytajcie opis .👇

Gdy miłość staje się obsesją, nie można się już zatrzymać

Claire czuje, że nigdy nie poradzi sobie z piętnem, które nosi w sobie od dzieciństwa. Jest zbyt krucha, bezradna, inna niż wszyscy. Staż w prestiżowej firmie to dla niej życiowa szansa. Podobnie jak doktor Douglas, świetny i szanowany terapeuta, głęboko skrywający własne mroczne sekrety. Tylko on doskonale rozumie, czym jest walka z własnymi demonami.
W jego szarozielonych oczach Claire odnajduje ten sam ogień, który spala ją samą. Oboje podejmują mroczną grę, w której obezwładniająca namiętność i bezwzględna manipulacja prowadzą na samo dno piekła. Doktor kontroluje każdy ruch dziewczyny. A może tylko mu się wydaje, bo wciąż nie wiadomo, kto rozdaje karty w tym niedozwolonym układzie…

Pierwszy thriller KRÓLOWEJ DRAMATÓW!



______

Swoje początki z Panią Kasią zaczęłam od książki pt:"Sponsor", która wywróciła mój czytelniczy świat do góry nogami! Pokochałam tą kobietę, chociaż jej nie widziałam. Moja miłość z książki na książkę rośnie cały czas i jest zaspokajana, to co autorka robi w książkach to dla czytelnika jest czysta przyjemność ale i także katorga, dlatego, że książki kończą się w takim punkcie, w którym może wydarzyć się tak naprawdę wszystko. 

Teraz przejdźmy do naszej świeżej perełki. Jest to totalna nowość - dark romance, muszę Wam powiedzieć, że trochę nie wiedziałam czego się spodziewać, no wiecie dotychczasowe książki były inne można by rzec, że takie codzienne. Po przeczytaniu "Nieczyste więzy" śmiem twierdzić, że twórczość Haner nie zna granic.

Czytaliście już pewnie, że jest to książka pokazujące mocne sceny erotyczne, przepełnione pewnymi fascynacjami. Jeśli można tak to ująć. Jednak na początku książki poznajemy Clair, która jest dość nieśmiała, przepełniona pewnym bólem, które nosi w sobie od początku egzystencji. Chodzi na terapię do doktora Douglas, który jest znany i szanowany wśród lekarzy. Pomimo tego skrywa mroczny sekret, który ujawnia przed Clair, a raczej doświadczają go razem. Czy terapia przyniesie pozytywne efekty? Można się domyślić, że doktora i Clair coś połączy, ale nie będzie to typowy romans przeplatany sesją.  Po pewnym czasie zazdrości żonie doktora, że doznaje innej czułości niż ona... Czy dziewczyna odnajdzie się w tym wszystkim?  Jak potoczy się znajomość Clair i Douglas'a? Aby poznać odpowiedzi na te pytania sięgnijcie po książkę i dajcie znać czy odnaleźliście się w tej nietypowej historii.  😉

W moim przekonaniu, książkę czytało się jednym tchem, była to przyjemna odmiana i oczywiście czekam na kontynuacje! Jeśli czytałaś erotyki typu Grey to pewnie odnajdziesz się w tej historii, a nawet jeśli nie czytałaś to spróbuj się w tej książce. Książka nie jest tak przesiąknięta erotycznymi scenami, były one dobrze umiejscowione. Warto wspomnieć coś o okładce, która przedstawia kobietę z wężem na szyi. Czy nie kojarzy się to Wam z pewnym niebezpieczeństwem?  


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 💋

Pozdrawiam M. 👧
"BYŁ SOBIE PIES 2" - W. BRUCE CAMERON

"BYŁ SOBIE PIES 2" - W. BRUCE CAMERON

"BYŁ SOBIE PIES 2"~~W.BRUCE CAMERON

Cześć czołem! Jestem po przeczytaniu drugiej części przygód naszego czworonoga o różnych imionach, ale tej samej miłości.

Jakbyście nie pamiętali zapowiedzi to kliknijcie tutaj: "BYŁ SOBIE PIES2" ~~zapowiedź, 
a tutaj możecie podejrzeć moje odczucia na temat pierwszej części:



Wielkimi krokami zbliżamy się do dnia premiery, bo to już 4 września. Jejku jak ten czas szybko mija 🙈 Jeszcze tydzień i będziemy mieć wrzesień. Ale przejdźmy teraz do kontynuacji tej pięknej a zarazem smutnej historii czworonoga, który ma pewne misje, odradza się by je wypełnić. Przez tą książkę, zastanawiam się, czy moje psiaki też miały jakieś misje do spełnienia. I czy może spełniają tą misje właśnie teraz? Nie wiadomo, ale miejmy nadzieje, że żyje im się dobrze ;) 

A co do książki, to tak samo jak i w  pierwszej część, tak i w drugiej nasz psi bohater nie jedno ma imię, misje które wypełnił też nie bywały proste. Czasami denerwowałam się na ludzi, jacy potrafią być lekkomyślni. Gloria - matka Clarity w moim odczuciu była płytka. Kobieta, która wychowała dziecko z przymusu, takie oddawała wrażenie i może tak też było. Z jednej strony duma nie pozwalała jej na pozostawienie dziewczynki u babci, z drugiej strony co by powiedzieli inni jakby się dowiedzieli, że opuściła dziewczynkę a zajęła się karierą? Tak naprawdę Clarity była zdana na siebie, swojego przyjaciela i psa. Psa, który obdarzył ją miłością, wsparciem, poczuciem bezpieczeństwa. 
Ta książka była nieco inna, ponieważ psiak już miał pewne doświadczenie, które nabył w innych życiach, ale też problem skupiał się bardziej na macierzyństwie, później na Clarity, która nie dostrzegała swojego przyjaciela jako kogoś więcej. Jednak los jest przewrotny i gdy dziewczyna opada z sił, miłość ją znajduje, ale czy na długo? Przekonajcie się sami jak potoczyły się losy tej małej dziewczynki z końcowych stron pierwszej części.  Jeśli jesteś po przeczytaniu pierwszej części, albo co lepsza jeszcze jej nie czytałaś/czytałeś to na spokojnie kup pierwszą część, później kolejna. Następnie obejrzyj film z I części i na koniec przejdź się do kina na poznanie dalszych losów. Ale pamiętaj weź ze sobą chusteczki, bo nie jedna łza może popłynąć. Historia ta jest piękna, ukazująca miłość, oddanie zwierzaka. A ludzie czasami bywają w stosunku do nich okrutni. 


Dziękuję bardzo za możliwość przeczytania książki wydawnictwu ❤


 "BYŁ SOBIE PIES"~~W.BRUCE CAMERON

"BYŁ SOBIE PIES"~~W.BRUCE CAMERON

 "BYŁ SOBIE PIES"~~W.BRUCE CAMERON 

Liczba stron: 392
 Wydawnictwo Kobiece












„Był sobie pies”, książka, która przez rok nie schodziła z listy bestsellerów New York Timesa, wchodzi na wielkie ekrany!

Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. 

Bailey jest zszokowany – po krótkim i smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego psiaka odradza się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze – dobrego, poczciwego pupila. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa!

„Był sobie pies” to pokrzepiająca i pomysłowa historia. Doprowadza czytelnika do łez – zarówno tych ze śmiechu, jak i wzruszenia.

Ta książka w piękny sposób pokazuje, że miłość nie zna granic oraz że nasi najbliżsi zawsze są przy nas.

WSZYSTKIE PSY IDĄ DO NIEBA… CHYBA ŻE MAJĄ NIEDOKOŃCZONE SPRAWY NA ZIEMI

ZANIM ZOBACZYSZ FILM, KONIECZNIE PRZECZYTAJ KSIĄŻKĘ!



_______
Pewnie większość z Was już oglądała film, mi się udało uniknąć tego. Książkę wydano w 2017 roku to pewnie film był w tym samym roku albo później 😆 Na pewno słyszałam o filmie, ale całe szczęście, że go nie obejrzałam, bo inaczej porównywałabym film z książką, a nie na odwrót jak to być powinno. Dlatego teraz przede mną będzie obejrzenie filmu i zobaczenie jak to sobie reżyser ułożył w głowie. Słyszałam, że wiele osób miało łezki w oczach, jak nie zaniosły się szlochem. Ale to może świadczyć tylko o jednym, że to był dobry film! W przypadku książki dzieje się tak samo.

Jeśli jeszcze nie miałaś styczności z tą historią, a kochasz zwierzaki a w szczególności czworonogi, to zapewniam Cię, że łzy będą gwarantowane, i że to jest książka dla Ciebie. 

Książka ta jest przedstawiona z punktu psa, co była dla mnie nowością. Dzięki temu możemy zobaczyć, że pies też odczuwa strach, złość czy miłość. Wszystko to co przedstawia nam autor jest codzienne. Chodzi mi tutaj o relacje międzyludzkie i te jakie mamy w stosunku do zwierząt.
Jest jeden cytat, który oddaje moją myśl.


Nie ma złych psów, Bobby. Są tylko źli ludzie. Tu po prostu potrzeba miłości.

Jest to książka, która ukazuję miłość psa do człowieka, jego wierność, przyjaźń. Z tą książką powinny mieć styczność dzieci, aby ujrzały to co czasami nie jest widoczne dla każdego. 😉

Łapcie jeszcze jeden cytat:

Byłem grzecznym pieskiem. Postarałem się, by sens mojego życia spełnił się od A do Z. Nauka, którą odebrałem, będąc zdziczały, nauczyła mnie, jak wyszukiwać jedzenie w śmietnikach, uciekać i chować się przed ludźmi, kiedy jest to konieczne. Życie z Ethanem pokazało mi, czym jest miłość, i uwidoczniło najważniejszy cel mojej egzystencji, którym była opieka nad chłopcem. Jakob i Maya nauczyli mnie Szukaj, Pokaż, i co ważniejsze, jak ratować ludzi. Te nauki wyniesione ze wszystkich psich wcieleń pozwoliły mi odnaleźć Ethana i Hannah, a potem przyprowadzić ich do siebie. Teraz rozumiałem, dlaczego tak wiele razy się odradzałem. Musiałem pojąć wiele ważnych rzeczy i nabyć pewne umiejętności po to właśnie, żeby być w stanie uratować Ethana, kiedy przyszedł odpowiedni czas. Żebym mógł uratować go nie przed zatonięciem w odmętach stawu, ale z rozpaczy.


Co ważne w tej książce nie jest pokazany tylko dobry człowiek i  nie jest to książka, która nie wniesie nic do twojego życia. Na pewno ta historia, a raczej kilka historii pozostanie z Tobą.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 💕

Dobranoc M 😘 
"Rozdroża"~~Augusta Docher #przedpremierowo

"Rozdroża"~~Augusta Docher #przedpremierowo

Z klas(yk)ą w łóżku. "Rozdroża"~~Augusta Docher na motywach "Dziwnych losów Jane Eyre" Charlotte Brontë


Cześć, cześć ✋
30 lipca przygotowałam dla Was zapowiedź, a dziś przychodzę  z recenzją, a tutaj możecie wrócić do zapowiedzi, jeśli jeszcze nie wicie o czym jest ta książka: Zapowiedź "Rozdroża"




PREMIERA KSIĄŻKI 14.08.2019 R.







#RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Jane Eye to postać, którą pokochałam od początku. Kobieta, która została skrzywdzona w młodości, ale jest silna, uczynna, ma dobre serce, które trochę boi się pokochać. Nie polubiłam Jane za to, że miała trudniej, że jej życie nie było'kolorowe' tylko za jej charakter, za to, że potrafiła powiedzieć to co czuła, myśleć racjonalnie (chociaż wiadomo, gdy do głowy wejdzie miłość - różnie to bywa). 

Cierpisz, bo jesteś sama. Sama ze swoim uczuciem [...] Twoje serce zostało stworzone do miłości, przepełnia je miłość, ale nie pozwalasz jej wydostać się na świat.

Nie każda książka potrafi uruchomić wyobraźnie,  raczej to czytelnik stara sobie wyobrazić to co przeczytał, a tutaj popłynęłam. Moja Jane był szczupła, niska ale z wielką charyzmą. Przypominała mi trochę Anię z Zielonego Wzgórza -  charakterem, który był zadziorny. Angielski majątek Thornfield Hall jest cichym, pięknym miejscem, gdzie Jane zacznie swoje życie. Gdy sięgnięcie po książkę z pewnością odczujecie jej wspaniały klimat. Wchłoniecie się w codzienne życie Jane i Edwarda tak jak zrobiłam to ja! 
Co do Edwarda wydawać by się mogło, że jest to człowiek o dość ulotnych uczuciach, który lubi pogrywać z miłością. W oczach mężczyzny dostrzeżesz zmartwienia, samotność, tą samą którą zobaczysz u Jane. 

Od początku Jane zwracała moją uwagę uporem, hardością, pryncypialnym podejściem do życia. Ujęła milionem swoich zalet, natomiast nieliczne wady, których oczywiście nie jestem w stanie sobie przypomnieć, nie mają żadnego znaczenia. Ty Ty, Jane sprawiłaś, że moje serce znów zaczęło żywiej bić - myślę, patrząc jej głęboko w oczy.


"Rozdroża" to piękna, wręcz wykwintna książka, która zabierze czytelnika w inny świat. Nawet nie wiem czy umiem Wam powiedzieć jaka to było świetna książka. Przy której czas minął błyskawicznie! Niestety nie miałam okazji przeczytać "Dziwnych losów Jane Eyre" Charlotte Brontë, ale miałam przyjemność przeczytać "Rozdroża" za co całym sercem dziękuję Autorce, za napisanie tego cuda! Za egzemplarz dziękuję wydawnictwo Editiored 👄👄 



"Zanim zostaliśmy nieznajomymi" ~~Renee Carlino

"Zanim zostaliśmy nieznajomymi" ~~Renee Carlino


"Zanim zostaliśmy nieznajomymi"


Renee Carlino


Wydawnictwo Otwarte
liczba stron:   328






Kiedyś byliśmy ty i ja
Kochankowie
Przyjaciele
Zanim wszystko się zmieniło
Zanim zostaliśmy nieznajomymi
Myślisz wciąż o mnie?

Wiolonczelistka Grace i fotograf Matt spędzają razem niezwykły czas w Nowym Jorku. Miasto, które nigdy nie śpi, jest świadkiem ich młodzieńczego romansu. Żarliwe uczucie obojgu daje nadzieję na wspólną przyszłość, jednak niespodziewane rozstanie i brak kontaktu łamią kochankom serca.
Piętnaście lat później Matt i Grace spotykają się przypadkiem. Wystarczy jedno spojrzenie, a dawne uczucie wraca. Czy życiowe doświadczenia pozwolą im odnaleźć odpowiedzi na pytania, nad którymi zastanawiają się od rozstania?

Renée Carlino napisała historię miłosną dla zakochanych, dla tych, którzy utracili ukochanych, oraz dla tych, którzy żyją nadzieją na znalezienie miłości na całe życie


_________________


Teraźniejszość należy do nas. To, co w tym momencie, to, co tu i teraz, ta chwila, po której przychodzi następna, istnieją po to, aby czerpać z nich pełnymi garściami. To jedyne, co wszechświat ma nam do zaoferowania za darmo. Przeszłość wymknęła nam się z rąk, przyszłość zaś to mrzonka, w której nic nie jest pewne. Ale teraźniejszość jest nasza, i tylko nasza. Jedyny sposób, by tę mrzonkę zrealizować, to chwytać życie na bieżąco.

Idealna książka na wakacyjny czas, lekka i przyjemna :) Pani  Renée napisała historię, która została podzielona na czas wakacyjnej młodości, gdzie poznajemy historię Grace i Matta. Druga część opiera się na teraźniejszości, która ma miejsce 15 lat później. Tyle czasu nasi bohaterowie byli rozdzieleni przez kila niedomówień, które nie wynikały tylko ze słów ale także czynów.

Grace i Matt mieszkali razem w akademiku w oddzielnych pokojach, ale tuż obok. (bo tuż za ścianą). Ona wiolonczelistka, perfekcyjna. On - fotograf, który ma talent.  Grace jest na każdych zdjęciach wykonanych przez Matta, uwielbiał jej robić zdjęcia, słuchać jak gra. Przyjaciele od początku i prawie do końca. Ona nauczyła go życia akademickiego,  nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie imprezowania, ale przetrwania na studiach jeśli nie ma się za wiele hajsu...

Książka, która pochłania Cię i nawet nie wiesz kiedy, bo tak dobrze się ją czyta, historia Cię zaciekawia. Pewnie dlatego, że nie dzieją się tam rzeczy niestworzone tylko takie, które mogą się przydarzyć naprawdę. Historia Matta i Grace jest piękna jak i zarówno trochę bolesna. Na początku książki autorka zapoznaje nas z historią, dzień po dniu pokazuje jak ta dwójka się zbliża do siebie. Jak wiele ich łączy i że ta relacja nie jest wymuszona tylko delikatna, taka naturalna. Poznajesz kogoś i już wiesz, że możesz z nim zrobić wszystko. Tak odebrałam tą dwójkę osób. Przyjaciele na zawsze ale i nie tylko przyjaciele. Los jest przekorny, ale w tym wypadku pokazuje nam, że jeśli spotkamy tą osobę, która jest nam przeznaczona na zawsze to prędzej czy później postawi ją na naszej drodze. Tutaj czekaliśmy na ten moment 15 lat.  A po tych latach nasi bohaterowie mają wiele sobie do powiedzenia, wyjaśnienia. On jest rozwodnikiem, Ona wdową z dzieckiem.  Grace wiele razy próbowała skontaktować się z Mattem poprzez listy, jednak była żona odbierała listy i nie pokazywała ich Mattowi. Jednak jak się można domyślić wszystko wyjdzie na jaw.

Ja was zostawię z pytaniami, czy Grace i Matt po 15 latach będą mieli szanse na wyjaśnienie spraw sprzed 15 lat? Czy Matt ma dziecko, o którym wcześniej nie wiedział? Dlaczego ich miłość się zatraciła?  

Sięgnijcie po tą książkę, aby dowiedzieć się jak zakończyły się losy tej dwójki i jak wyglądało ich życie po rozstaniu a później po spotkaniu. 


Gdy pierwszy raz spotykasz się ze śmiercią kogoś młodego i pełnego energii - kogo podziwiasz i z kim się utożsamiasz - taka wiadomość zwala cię z nóg. O, kurwa, myślisz, wszyscy umrzemy, nikt nie wie kiedy i nikt nie wie jak. I w tym momencie uświadamiasz sobie, jak małą masz kontrolę nas własnym losem. I to od samego początku: nie możesz wybrać sobie rodziców, a jeśli brak ci skłonności samobójczych, nie wybierasz również własnej śmierci. Jedyne, o czym decydujesz, to kogo pokochasz, możesz także być życzliwa wobec innych i uczynić ten brutalnie krótki czas, który jest ci dany, tak przyjemnym, jak to tylko możliwe.
Pozdrawiam M. 😘



"Był sobie pies 2" - W. Bruce Cameron (ZAPOWIEDŹ)

"Był sobie pies 2" - W. Bruce Cameron (ZAPOWIEDŹ)

Bohater bestsellera Był sobie pies powraca! Bailey ma nową misję – musi pomóc dorastającej wnuczce Ethana odnaleźć prawdziwą miłość i zrealizować marzenia. Czasami będzie musiał odejść, by zaraz znów powrócić jako inny psi przyjaciel. Bo jedno wie na pewno: życie jest na tyle pomerdane, że zawsze warto trzymać się razem.


Wszystkie psy doskonale wiedzą, że życie ma sens tylko u boku ukochanego człowieka
 Bailey – bohater bestsellera Był sobie pies – powraca z nową misją!
Mała Clarity June opuszcza ukochaną babcię oraz jej psa i wyjeżdża z matką do wielkiego miasta. Psiak przeżył już wiele wcieleń i sporo się o ludziach nauczył. Miał różne imiona: Bailey, Toby, Ellie, Koleżka…
Tym razem powraca, aby wypełnić nowe zadanie. Spotyka dorastającą Clarity, wnuczkę ukochanego przyjaciela Ethana. Dziewczynka ma talent do pakowania się w kłopoty, więc Bailey w swoim nowym wcieleniu musi jej strzec i zrobić wszystko, żeby była szczęśliwa. Razem czeka ich mnóstwo przygód pełnych wzruszeń i radości!
Ten oddany i kochany pies pomoże swojej pani zrealizować jej marzenia i odnaleźć prawdziwą miłość. Czasami będzie musiał odejść, by zaraz znów powrócić jako inny czworonożny przyjaciel. Jednak nie zamierza się poddawać – musi być dzielnym psem! Jedno wie na pewno: życie jest na tyle pomerdane, że zawsze warto trzymać się razem.
Oto zabawna i wzruszająca opowieść o przyjaźni, oddaniu i poświęceniu, która wielokrotnie cię zaskoczy. Odkryj świat widziany oczami psa i przekonaj się, że psia miłość jest wieczna!


Zapowiedź Augusty Docher -Rozdroża

Zapowiedź Augusty Docher -Rozdroża

Już 14 sierpnia będzie miała premierę
najnowsza książka Augusty Docher -Rozdroża, pierwsza część cyklu „Z klasyką w łóżku”



Z klas(yk)ą w łóżku. Rozdroża na motywach "Dziwnych losów Jane Eyre" Charlotte Brontë

Pierwsza polska seria fanfiction oparta na klasyce romansu!

Jane Eye po stracie przyjaciółki pragnie rozpocząć nowe życie. Opuszcza Nowy Jork, by przenieść się do angielskiego majątku Thornfield Hall, miejsca, w którym czas się zatrzymał. Ma tam sprawować opiekę nad córką sir Edwarda Fairfaxa Rochestera, właściciela dworu. Dzięki swojemu oddaniu zyskuje sympatię małej Adelki, a bezkompromisowym podejściem do obowiązków budzi jednocześnie irytację i szczery podziw Rochestera. Mimo trudnych początków - wbrew woli Edwarda i rozsądkowi Jane -między bohaterami rodzi się coś więcej...

Ponadczasowa opowieść w nowej odsłonie - o tym, jak samotność łączy pozornie różnych od siebie ludzi, a szaleństwo zmieszane z pożądaniem prowadzi do tragedii. Czy ta historia ma szansę na szczęśliwe zakończenie?

Pierwsza część cyklu Z klas(yk)ą w łóżku to fanfic na motywach najbardziej znanej powieści jednej z sióstr Brontoe. Czy można tu mówić o profanacji? Oczywiście! Herezji? Bez wątpienia! Bezczelności? Jak najbardziej! Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa i daj się porwać niepoprawnej guilty pleasure. Wraz z Jane Eye poznaj tajemnice skrywane za grubymi murami Thornfield Hall.

Książka ma 376 stron 
Wydawnictwo Editiored





Powiem Wam, że zaintrygował mnie ten opis i rekomendacje. A Wy się skucie?
„Nasze życzenie”~~Tillie Cole

„Nasze życzenie”~~Tillie Cole


Dziewiętnastoletni Cromwell Dean jest wschodzącą gwiazdą muzyki. Uwielbiają go tysiące, choć tak naprawdę nikt go nie zna. W końcu pojawia się dziewczyna w fioletowej sukience, która potrafi przebić się przez nieprzenikniony mur.
Kiedy Cromwell porzuca Anglię, by studiować muzykę w upalnej Karolinie Południowej, nie liczy na możliwość ponownego spotkania z dziewczyną. I z pewnością nie spodziewa się, że myśl o niej utkwi w jego głowie, niczym nieustannie powtarzająca się piosenka.
Dla Bonnie Farraday muzyka jest całym życiem. Dziewczyna zapisuje każdą nutę w sercu. Dostrzega, że Cromwell ucieka przed swoją przeszłością. Próbuje trzymać się od niego z daleka, ale coś sprawia, że ciągle do niego wraca.
Bonnie jest kolorem w jego ciemności, Cromwell jest biciem jej serca.
Kiedy na jej życie pada cień, chłopak musi zdecydować, czy zostać jej światłem. Tylko on umie to zrobić. Musi pomóc dziewczynie odnaleźć dawno zaginioną w jej kruchym sercu melodię. Musi dodać jej sił za pomocą symfonii, którą tylko on potrafi skomponować.
Symfonii nadziei.
Symfonii miłości.
Symfonii przeznaczonej tylko dla niego i dla niej

____________________



Doskonała z niedoskonałym sercem.

Tillie Cole stworzyła historię, w której główną rolę odkrywa muzyka klasyczna, która jest sercem Cromwell'a i Bonnie. Dzięki niej Ci dwoje stają się dla siebie wszystkim, bo mają podobne serca, które trzeba obudzić. Autorka pokazała w piękny sposób jak ważna można być muzyka do ukazania emocji, które drzemią w tej dwójce. Bo dzięki muzyce ujawniają swoje emocje - radość, ból i wszystko co w nich drzemie. Bonnie staje się natchnieniem dla Cromwell'a. On dla niej miłością.



Wierzę, że muzyka powinna opowiadać jakąś historię, że nuty i melodie mają nieść przesłanie. Ma zabrać cię w podróż do serca twórcy.

Nie jest to tylko historia miłosna, która opowiada o dwojgu ludzi, którzy nie widzą świata poza sobą. Ta historia pokazuje, że muzyka może być spoiwem, a druga osoba światłem w ciemności. Każda osoba ma chwile, przez które kończy ze swoją pasją i potrzebuje drugiego człowieka by pokazał mu, że to co uważał za niepotrzebne jest tym, dzięki czemu czuje, że żyje pełną piersią. 

Kiedy śmierć wisi ci nad głową, uświadamiasz sobie, że twoje pragnienia wcale nie są tak wielkie. I wszystko sprowadza się do jednej rzeczy – miłości. Rzeczy materialne i idealistyczne dążenia znikają jak umierająca gwiazda. Pozostaje tylko miłość, która jest celem naszego życia.


Miłego dnia,
M ❤

"Psychologia Relacji, czyli jak budować świadome związki z partnerem, dziećmi i rodzicami"~~ Mateusz Grzesiak

"Psychologia Relacji, czyli jak budować świadome związki z partnerem, dziećmi i rodzicami"~~ Mateusz Grzesiak

Wszystko, co dobre i złe w człowieku, bierze się z najwcześniejszego etapu życia — życia w rodzinie.
To właśnie ona daje mentalny, emocjonalny, relacyjny i moralny kręgosłup, z którym młoda osoba rusza w świat. Jeśli ten ekwipunek okaże się słabej jakości, prawdopodobieństwo bycia szczęśliwym i odnoszącym sukcesy dorosłym znacznie spada. Nieuleczone rany rodziców przechodzą na nieświadome dzieci, które bez odpowiednich wzorców nie radzą sobie w życiu tak, jakby mogły. Aż 40% polskich małżeństw się rozwodzi, często bez dojrzałości i klasy. Niektóre rodzinne spory ciągną się latami. Problemy z domu przenosimy na pracę, przez co cierpimy, chorujemy, a nawet tracimy poczucie sensu życia i nadzieję na przyszłość.

Dlaczego tak się dzieje? Bo nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Używamy słów jedynie do wymiany uwag i informacji albo do ranienia innych. Tymczasem umiejętnie przeprowadzony dialog to potężny sprzymierzeniec w budowaniu świadomych związków z osobami, które są dla nas najważniejsze. Ten dialog jest oparty na sprawdzonej naukowo, psychologicznej wiedzy, podanej w przystępny sposób. I dlatego właśnie powstała ta książka — spisano w niej w jednym miejscu reguły tworzenia świadomych związków. Pomoże Ci ona uniknąć wielu konfliktów z bliskimi i uleczyć niedziałające relacje. Być może ochroni przed niepotrzebnym rozstaniem. Bez dwóch zdań ułatwi komunikację z bliskimi, usprawni emocje między Wami, powie dokładnie, jak i co robić w sytuacjach rodzinnych. To piękna książka z fascynującą, potrzebną do życia wiedzą.


Mateusz Grzesiak — międzynarodowy nauczyciel, psycholog, coach i trener.




______

Opis idealnie odzwierciedla zawartość książki, dzięki której człowiek dostrzega popełniane błędy, które się tworzą z pokolenia na pokolenie. Tak jakby dziedziczymy niektóre zachowania po rodzicach, bo to od nich czerpiemy wzorce, ale czy robimy dobrze? Czy nie stajemy się kopią osoby, którą nie jesteśmy? Książka otwiera nam oczy na postrzeganie nas samych, na powielaniu błędów, które można uniknąć. No i najważniejsze jak się dobrze komunikować, by słowa wypowiedziane były czymś więcej niż tylko pustymi słowami. Komunikacja to nie tylko słowa wypowiedziane byle jak, trzeba je też umieć dobrać w umiejętny sposób. 

Zachęcam Cię do przeczytania tej książki, będziesz miała podgląd na sprawy jako dziecko, córka, matka, żona oraz syn, ojciec, mąż, jest to uniwersalne odniesienie to każdego z nas.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu  Editio Green 😇


Pozdrawiam,
 M 💋
"Dwa jabłka Adama" ~~Ewa Podsiadły-Natorska

"Dwa jabłka Adama" ~~Ewa Podsiadły-Natorska

Miłość, pożądanie i zdrada oczami mężczyzny, który znalazł się na rozdrożu.
On - wzorowy mąż i ojciec, utrzymujący rodzinę z pracy tłumacza.

One - wzorowa żona i matka oraz jego koleżanka z zamierzchłej przeszłości.

Przypadkowe spotkanie Adama i Diany w ich rodzinnych stronach staje się początkiem erotycznej i psychologicznej gry pomiędzy nimi, w którą wkrótce zostaje wciągnięta również jego żona Lidka. Z pozoru zwykły romans okazuje się niemożliwy do zakończenia, a fascynacji koleżanką z dzieciństwa ulega też żona Adama. Prowadzi to do trudnego, poliamorycznego układu, w którym wszyscy troje będą musieli zweryfikować wszystko, w co do tej pory wierzyli.

W tym menage a trois - gospodarstwie domowym trzech osób - powstaje wzajemna sieć skomplikowanych i dzikich uzależnień, w której będzie się jeszcze musiało znaleźć miejsce dla małego dziecka.

"Musiała wiedzieć, że kochał się z Dianą - nawet jeśli nie dzisiaj, to niedawno. Nie była głupia, miała świadomość, co ich połączyło. A składając swoją niemoralną propozycję, wyraziła zgodę, by tego nie przerywali. Miał więc je obie i fakt, że kochał się z jedną i drugą tego samego dnia, nagle stracił znaczenie. Bo obie były ważne. Bo bez obu nie było życia."



_____

Książka podzielona jest na pięć części. Dzięki temu dryfujemy pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Dowiadujemy się jakie dzieciństwo miała Lidka, jak wyglądała przeszłości Adama oraz tego jak się spotkali. Oczywiście to nie wszystko czego dowiadujemy się w tej książce. :)
Gdy już mieliśmy podgląd w przeszłość zaobserwujesz błędy, które wpłynęły na ich obecne zachowanie. Dlatego tak ważne są dobre relacje w rodzinie. By dalej nie powielać błędów z przeszłości.


Adam - mężczyzna, który zdradził żonę, a na dodatek nie mógł wybrać pomiędzy kochanką a Lidką ponieważ obie kochał. Chyba to mnie najbardziej zdenerwowało, że dorosły facet nie mógł się określić. Żona, która chciała mieć kolejne dziecko została odtrącona, bo zaczął się romans. To też bolało, zważywszy na to co przeszła. Przepraszam, ale ja nie polubiłam tego bohatera, dla mnie został tchórzem, jednocześnie Lidka też poszła na pewien układ by go mieć przy sobie. Niestety dla mnie jest to nie do pomyślenia. Nie mogę tego zakodować w swojej głowie, ja bym od razu wywaliła faceta. Bo wiem, że zasługuje na szczęście i miłość.


Jest to książka, która pokazuje jak mężczyzna może być zaślepiony w miłość, którą sam wykreował. Nie może się z nią rozstać, bo uważa że jest wszystkim. Jest to nietypowa lektura pełna kontrowersji jednak zachęcam Was do zakupu i przeczytania tej historii, na pewno wysunięcie z niej własne wnioski.



Czytaliście czy dopiero jesteście przed? 

Pozdrawiam
M 😘
"RING GIRL"~ K.N.Haner

"RING GIRL"~ K.N.Haner


Cześć Wszystkim! 

3 lipca była premiera "RING GIRL", książka ma już drugi dzień! Kto jeszcze nie ma jej w planach, to zmienić plany proszę 😉 


Jest to książka inna od pozostałych, które napisała Pani Kasia. Tutaj mamy odsłonę delikatności, poszukiwanie bezpieczeństwa, zrozumienia, miłości. Oczywiście trochę pikanterii dostaliśmy, małych dramatów także! 


Miłość była dla mnie przereklamowana, a ludzie przez nią stawali się inni, bezmyślni, podejmowali nieodpowiednie decyzje, a potem kończyli ze złamanym sercem.

Gwarantuje Ci, że przelecisz przez książkę w jeden dzień, może historia nie jest jakoś bardzo wystrzałowa, ale ma swój charakter.  Eden Tuner jest główną bohaterką, jak już z opisu wiesz, jest córką byłego Mistrza Świata w boksie. Wydawać by się mogło, że relacje córka - ojciec będą 'prawidłowe' jednak Były Mistrz ma pewne problemy, z którymi sobie nie radzi. Napięcie jakie w nim buzuje, czasami wyładowuje na córce, przez to ich relacje nie są prawidłowe, ale to nie wszystko, dochodzą jeszcze problemy z alkoholem. Ojciec nie chce, żeby Eden miała coś wspólnego z boksem. Dlatego wysłał ją na studia z zarządzania, które on opłaca. Dlaczego zarządzanie? Sprawa prosta, nie ma to powiązania z boksem, rehabilitacja, medycyna - to już mogłoby mieć. Przybliżone słowa padły z ust Eden, ja je tylko przytaczam.😁  Eden z początku wiedzie normalne życie, nie ma styczności z boksem, aż do pewnego dnia, w którym dostaje od Ojca bilety VIP na Galę,(wcześniej jej przyjaciel - Carter miał także bilety, które wygrał) z tym dniem zmieni się wszystko.  No i tutaj pojawia się przystojny facet  - Logan. Logan jest bokserem, który akurat przechodzi kontuzję. On nie wie, kim jest dziewczyna. Eden pamięta go jeszcze z dzieciństwa, gdy ojciec był jego trenerem. Córka chcę zrobić ojcu na złość, dlatego chce wejść w świat boksu, o którym już tyle wie, od samego Mistrza. Jak się pewnie domyślasz sytuacja się rozwinie. Nie będzie to typowy romans, na zasadzie seksu. Tych dwoje wejdzie w relacje, które będą dla nich czymś więcej, odnajdą to czego oboje szukali. Odnajdą spokój, na który każdy z nich czekał. Ale czy spokój może być oparty na tajemnicach, kłamstwach? Każde z nich ma pewną tajemnice, o której nie mówi. Uważają, że niewypowiedziana prawda to nie kłamstwo, tylko ominięcie pewnych informacji.



Wprowadziłaś w moje życie coś, czego dawno nie czułem. Spokój. Mimo wszystko czułem się przy tobie spokojny, bo moja przeszłość taka na pewno nie była.

Zanim ten spokój nastąpi, będą musieli przebrnąć przez kilka dramatów. Napomnę, że umowa bokserska Logana jest skomplikowana, narzeczona okazuje się 'niby narzeczoną' i jeszcze dowiesz się wiele innych ciekawych rzeczy.


Czy relacje Logana z Eden będzie można nazwać związkiem? Czy te dwie osoby, będą w stanie przejść przez pewne zachwiania, które przygotuje im los? Czy Logan wybaczy Eden, że go okłamała w sprawie ojca trenera? Czy tych dwoje, którzy odnaleźli w sobie nawzajem spokój i bezpieczeństwo będą mogli trwać ze sobą?




Bo nieważne, ile razy upadniemy. Ważne jest,by przyznać się do błędów i próbować je naprawić, a potem iść dalej. Najgorzej jest stanąć w miejscu i nic nie robić. Wtedy nie będzie lepiej. Strach może nas paraliżować, ale on w końcu mija. Każdą porażkę warto przeobrazić w lekcję. I słuchać własnego serca, które mimo że boi się miłość,tak bardzo jej potrzebuje. bo bez miłości jesteśmy nikim. Stajemy się martwi za życia. Popełniajmy błędy, naprawiamy je, cieszmy się z sukcesów i wyciągamy wnioski z porażek. Nikt nie jest nieomylny, ale na naszej drodze zawsze pojawiają się ludzie, których powinniśmy z całych sił zatrzymać przy sobie jak najdłużej. Może nawet na zawsze?



Zachęcam do lektury!
M 👄 
Copyright © 2014 Chwile,które trwają , Blogger